Iwan Groźny — pierwszy rosyjski car, który zamiast korony nosił na głowie cień własnych paranoi. Sadystyczny maniak, psychopata na tronie, który z dziką rozkoszą wsłuchiwał się w krzyki torturowanych ofiar i topił kraj w morzu krwi. To on stworzył fundamenty rosyjskiego terroru państwowego — imperium zbudowanego na strachu, okrucieństwie i ślepej przemocy. Dziedzictwo Iwana Groźnego nie umarło wraz z jego śmiercią. Jego duch przetrwał — dziś odradza się w polityce Kremla, a Władimir Putin jest tylko kolejnym uczniem w długim szeregu moskiewskich tyranów.

Historia Rosji pełna jest tyranów, ale to Iwan IV Groźny w szczególny sposób odcisnął swoje piętno na moskiewskim tronie — jako psychopatyczny despota, który uczynił okrucieństwo fundamentem władzy. Ten sadystyczny maniak, pierwszy car Wszechrusi, był nie tylko politycznym pionierem autokracji, ale i duchowym pradziadem współczesnych zbrodniarzy Kremla — z Władimirem Putinem na czele.

Już jako dziecko Iwan zdradzał mroczne instynkty. Krwi spragniony, katował zwierzęta dla własnej przyjemności: zrzucał szczenięta z kremlowskich murów, wyłupywał ptakom oczy i rozrywał je na strzępy. Tę chorą fascynację cierpieniem przeniósł potem na ludzi — od chłopów po możnych, od wrogów po własną rodzinę.

Po śmierci ukochanej żony Anastazji, jedynej osoby, która była w stanie złagodzić jego brutalny temperament, Iwan wpadł w paranoję i odurzenie władzą. Otoczony dworem pochlebców i donosicieli, rozpoczął rządy terroru, które przekształciły Rosję w jedno wielkie pole egzekucji. Car był nie tylko katem, ale i widzem tego krwawego spektaklu — z lubością wsłuchiwał się w jęki, skowyt i błagania swoich ofiar, delektując się każdym aktem cierpienia.

Szczytem jego szaleństwa było wprowadzenie w 1565 roku opriczniny — państwa w państwie, w którym władzę absolutną sprawowali fanatyczni siepacze cara, odziani w czarne szaty i jeżdżący na czarnych rumakach. Opricznicy, na czele z carem jako kapłanem i bogiem kaźni, przekształcili Rosję w piekło na ziemi. Ludzi obdzierano żywcem ze skóry, palono, rozrywano końmi, gotowano w kotłach. Dla Iwana była to uczta dla oczu i duszy — upajał się torturami, jakby były one muzyką.

Kulminacją tej sadystycznej orgii była masakra Nowogrodu w 1570 roku. Podejrzewając mieszkańców o zdradę, car wydał rozkaz wymordowania całego miasta. Opricznicy z równą pasją zabijali mężczyzn, kobiety i dzieci. Nowogród spłynął krwią, a liczba ofiar mogła sięgnąć 60 tysięcy. Car z wysokości swego tronu z rozkoszą przyglądał się tej rzezi — dla niego było to nie prawo i sprawiedliwość, lecz boska rozgrywka.

Szczególnym okrucieństwem Iwan darzył kobiety. Po śmierci Anastazji traktował je jak żywy inwentarz — wybierał na żony i kochanki w konkursach piękności, odrzucając każdą, która nie spełniała jego kapryśnych oczekiwań. Nie wahał się karać ich biciem, głodzeniem czy zesłaniem do klasztoru. Nawet w „Domostroju”, rosyjskim podręczniku życia rodzinnego, który powstał za jego panowania, car kazał spisać instrukcję bicia żon — bicie miało być rozważne, lecz skuteczne, by utrwalić poddaństwo.

Najbardziej symboliczną zbrodnią, która odsłoniła pełnię obłędu Iwana, była śmierć jego syna i następcy tronu. W 1581 roku, w napadzie szału, car uderzył młodego Iwana żelaznym berłem w skroń. Gdy syn konał, car wreszcie uświadomił sobie skalę własnego bestialstwa. Pogrążony w rozpaczy, wył, rwał włosy, błagał o przebaczenie — ale dla wszystkich ofiar jego terroru było już za późno.

Iwan Groźny pozostawił po sobie Rosję upadłą moralnie i duchowo, w której przemoc stała się filarem władzy. Ten schemat przetrwał wieki — od carów, przez bolszewików, po współczesnych tyranów Kremla. Dzisiaj Putin, mordując, porywając i torturując swoich przeciwników oraz ukraińskie dzieci, idzie dokładnie ścieżką wydeptaną przez Iwana Groźnego.

Rosja nie zmieniła się w istocie od czasów swego pierwszego cara. To państwo wciąż karmi się bólem, śmiercią i strachem. A każdy nowy car jest tylko kolejnym wcieleniem Iwana IV.

Pamięć Historyczna.net

Porozumienie z Moskwą?
OBIECAĆ, ZŁAMAĆ SŁOWO, ZAATAKOWAĆ. ROSJA OD XVI WIEKU DO DZIŚ