Piłsudski był mężem stanu, który wyprzedzał swoją epokę. Marszałek starał się zjednać narody będące kiedyś w składzie Rzeczypospolitej „Obojga Narodów” aby wspólnie z nimi stworzyć siłę gwarantującą bezpieczeństwo.

W 1918 roku skrystalizował się Piłsudskiego program geopolityczny dla Europy Środkowo-Wschodniej. Miała powstać federacja odrodzonej Polski z reaktywowanym Wielkim Księstwem Litewskim. Z racji na skład narodowościowy WKL postulowano utworzenie w nim trzech autonomii: białoruskiej (Mińsk), litewskiej (Kowno) i polskiej (Wilno). Takie państwo miało wejść w związek federacyjny z Polską. Problemem odrębnym była Ukraina, która po ostatecznym ustaleniu granicy polsko-ukraińskiej na rzece Zbrucz miała być państwem odrębnym, ale sojusznikiem Polski.

Przeciwnikami planów Piłsudskiego byli polscy narodowcy (endecy), którzy uważali, że Polacy powinni zająć na wschodzie tylko te ziemie które będzie można spolonizować resztę pozostawiając Rosji. Polska miała inkorporować (włączyć) ziemie zabużańskie, a nie je federować z Polską. Podobny punkt widzenia na kształt własnego państwa mieli narodowcy litewscy – oni zamierzali inkorporować największe możliwie tereny i lituanizować mieszkającą na nich ludność. Jeszcze dalej szli nacjonaliści ukraińscy na terenie Galicji Wschodniej – zamierzali zbudować tam swoje państwo po prostu wypędzając Polaków.

Sprzyjały koncepcji federacyjnej Piłsudskiego elity białoruskie, które jednak nie miały większego wpływu na postawy Białorusinów. Nieudaną okazała się próba zbudowania niepodległej Ukrainy. Jej przywódca ataman Semen Petlura po zawarciu sojuszu z Polska nie znalazł szerszego poparcia wśród rodaków. Ostateczny cios planom Piłsudskiego zadała delegacja polska negocjująca warunki pokojowe z Sowietami w Rydze w 1921 roku. Pod wpływem polityków narodowej demokracji (Stanisław Grabski) zdecydowano, aby Rosji oddać zajęty ponownie przez Wojsko Polskie Mińsk i w ten sposób uniemożliwić Piłsudskiemu utworzenie ewentualnej federacji polsko-białoruskiej.

Przy końcu życia Piłsudski powtarzał, że je przegrał bowiem nie udało mu się zbudować federacji z którą Europa musiałby się liczyć.

Coraz więcej wskazuje, że realizowany obecnie przez Polskę i Chorwację projekt Trójmorza ma większe szanse niż zamiar Piłsudskiego, zwłaszcza po czerwcowej wizycie prezydenta USA w Warszawie. Ale związek ideowy obu tych projektów, które skutkowały by gwarancją bezpieczeństwa dla Europy Środkowo-Wschodniej jest oczywisty. Dlatego miał rację poeta Jan Lechoń, gdy pisał: „Ludzie tacy jak Józef Piłsudski nie przychodzą na świat po to, aby zaświecić jak meteor w nocy i zostawić po sobie mrok. Dani są narodom jako wieczne światło, jako drogowskaz (…) i właśnie za grobem są ich największe zwycięstwa”. Oby tak się stało w przypadku Trójmorza.

Źródło: Fronda.pl / Facebook / Romuald Szeremietiew

„…jako drogowskaz …” Piłsudski był mężem stanu, który wyprzedzał swoją epokę. Marszałek starał się zjednać narody…

Опубліковано Romuald Szeremietiew Середа, 12 липня 2017 р.