Kategoria: Prawda historyczna

17 września – cios w plecy, który zmienił Europę. Historia, która się powtarza

17 września 1939 roku stalinowska Rosja zdradziecko „uderzyła nożem w plecy”, dokonując haniebnej agresji na Polskę. Gdy polskie wojsko heroicznie odpierało nawałę hitlerowskich Niemiec, los wojny przesądził podły, perfidny atak ze wschodu – cios zadany w najtrudniejszym momencie. Wypełniając zobowiązania tajnego protokołu paktu Ribbentrop–Mołotow, Armia Czerwona przekroczyła granice II Rzeczypospolitej. Była to zdrada na niespotykaną skalę, brutalna agresja, która pogrzebała ostatnie nadzieje na obronę polskiej niepodległości.

Czytaj więcej

1 września – lekcja, której świat wciąż nie odrobił

1 września 1939 roku świat zobaczył, dokąd prowadzi polityka ustępstw wobec agresora. Tego dnia hitlerowskie Niemcy uderzyły na Polskę, rozpoczynając największą tragedię XX wieku – II wojnę światową. Ale niemiecki blitzkrieg nie spadł z nieba. Był możliwy, bo rok wcześniej w Monachium zachodni przywódcy oddali Hitlerowi Sudety, wierząc naiwnie, że „ugłaskają bestię”.

Czytaj więcej

Pakt Ribbentrop–Mołotow: 86 lat później – Putin naśladuje zbrodniarzy XX wieku

22 sierpnia 1939 roku w Moskwie podpisano haniebny układ, który na zawsze zapisał się w historii Europy jako symbol zdrady, cynizmu i imperialnych ambicji. Pakt Ribbentrop–Mołotow, a dokładniej jego tajny protokół, otworzył drogę do rozbioru Polski i krwawej hekatomby II wojny światowej. Hitler i Stalin, dwaj najwięksi zbrodniarze XX wieku, dogadali się ponad głowami narodów, dzieląc Europę na strefy wpływów i przesądzając o losie milionów ludzi.

Czytaj więcej

Czerwona zaraza: bolszewickie bestialstwo w wojnie 1920 roku i jego echo w dzisiejszej Ukrainie

Zwłoki polskich oficerów posiekane szablami. Oczy wykłute bagnetami. Tysiące zgwałconych kobiet. Płonące kościoły, szpitale i wsie. Tak wyglądało „wyzwolenie” niesione na końskich kopytach przez hordy Armii Czerwonej w czasie wojny polsko-bolszewickiej. To nie była zwykła armia. To była machina terroru, przesiąknięta ideologią nienawiści, pozbawiona honoru i zasad prowadzenia wojny. Oficerowie nie mieli tradycyjnych stopni – za to w kieszeniach trzymali wyroki śmierci na całe narody. Ich rozkaz brzmiał prosto: niszczyć, gwałcić, mordować.

Czytaj więcej

„Byli mordowani tylko dlatego, że byli Polakami” – otwarty list ws. ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Polaków – Ofiar Ludobójstwa Dokonanego przez Rosyjskich Stalinowców w latach 1937–1938

W dniu 11 sierpnia 1937 roku ówczesny szef NKWD, Rosjanin Nikołaj Jeżow, podpisał rozkaz nr 00485, który dał początek masowym represjom wobec obywateli Związku Sowieckiego narodowości polskiej. Rozkaz ten – zaakceptowany przez Biuro Polityczne KC WKP(b) z Józefem Stalinem na czele – zainicjował brutalną, systematyczną czystkę etniczną. Sam Stalin pisał na meldunkach o aresztowaniach: „Bardzo dobrze! Kopcie i czyśćcie nadal ten polsko-szpiegowski brud. Niszczcie go w interesie Związku Sowieckiego”. W wyniku tej zbrodniczej operacji – prowadzonej przez półtora roku – ponad 111 tysięcy Polaków zostało zamordowanych, a kolejne dziesiątki tysięcy aresztowano, deportowano, rozdzielono z rodzinami, zesłano do łagrów lub zaginęli bez wieści. Zostali pozbawieni nie tylko życia, ale i tożsamości – jedynie z powodu swojego pochodzenia. Niektórzy badacze, jak prof. Mikołaj Iwanow, szacują, że całkowita liczba ofiar mogła sięgnąć nawet 200 tysięcy osób. Była to jedna z największych i najbardziej bezwzględnych operacji eksterminacyjnych wymierzonych w Polaków w XX wieku.

Czytaj więcej

Kat Warszawy był sowieckim agentem. SS-Brigadeführer Bronisław Kaminski z RONA na usługach NKWD

Pijani, brutalni i głodni krwi. Mówili po rosyjsku, a ich dowódcą był sowiecki renegat Bronisław Kaminski. To właśnie rosyjscy kolaboranci z SS-RONA stali się jednymi z najokrutniejszych katów Powstania Warszawskiego. Dziś wiemy już z całą pewnością: ich przywódca działał nie tylko w służbie Hitlera, lecz także — z pełną świadomością Moskwy. Kaminski, oprawca Warszawy, był jednocześnie… agentem NKWD. Pod cudzą flagą.

Czytaj więcej

Krew warszawskiej Ochoty na rękach Rosjan. Jak SS-RONA topiła stolicę w morzu krwi

Byli pijani, brutalni i żądni krwi. Mówili po rosyjsku, a ich dowódcą był sowiecki renegat Bronisław Kamiński. To właśnie rosyjscy kolaboranci z SS-RONA stali się jednymi z głównych katów Powstania Warszawskiego. W ciągu kilku dni wymordowali dziesiątki tysięcy bezbronnych cywilów – w imieniu III Rzeszy i z ochotą, jakiej nie powstydziłyby się najbardziej okrutne bestie w dziejach świata. Ta zbrodnia to nie tylko niemiecki terror. To także rosyjski ślad krwi – ten, o którym Moskwa do dziś woli milczeć.

Czytaj więcej

Powstanie Warszawskie. Między swastyką a sierpem i młotem – jak Stalin pozwolił Niemcom mordować Polaków

1 sierpnia 1944 roku patrioci Rzeczypospolitej chwycili za broń, by wyzwolić Warszawę spod jarzma brutalnej, nazistowskiej okupacji. Była to decyzja, która wstrząsnęła sumieniem świata. W samym sercu Europy, w cieniu dwóch totalitaryzmów, miasto podjęło samotną walkę nie tylko z niemieckim okupantem, lecz także z bezduszną kalkulacją światowych mocarstw. Polacy nie czekali na rozkazy wielkich tego świata. Wyszli na ulice z bronią w ręku, by upomnieć się o swój głos w powojennym ładzie – o godność, którą próbowano pogrzebać w politycznych gabinetach, i o prawo do niepodległości, które miało zostać oddane w ręce Stalina.

Czytaj więcej

Rosyjscy esesmani. 400 tysięcy Rosjan walczyło w armii Hitlera

W cieniu sowieckich pomników „zwycięstwa nad faszyzmem” kryje się ponura i skrzętnie przemilczana prawda: to właśnie obywatele Związku Sowieckiego stanowili największą grupę narodowościową wśród kolaborantów III Rzeszy. Spośród wszystkich państw biorących udział w II wojnie światowej, to właśnie sowiecka Rosja miała najwyższy odsetek politycznej i wojskowej współpracy z nazistowskimi Niemcami.

Czytaj więcej

Rosja nie pokonała faszyzmu — ona go odziedziczyła

Wbrew propagandowym mitom, którymi Kreml od dekad karmi własne społeczeństwo i świat, Rosja nie była wyzwolicielką Europy od faszyzmu. Armia Czerwona rzeczywiście zadała śmiertelny cios III Rzeszy, ale nie po to, by przynieść wolność, lecz by na zgliszczach jednego totalitaryzmu wznieść własny. System zbrodniczy, który przez dziesięciolecia siał śmierć, terror i zniewolenie – od Władywostoku po Berlin.

Czytaj więcej
Ładowanie

Serdecznie zapraszamy Państwa do polubienia i śledzenia naszego fanpage

Historia. Pamięć Historyczna