1 września 1939 roku świat zobaczył, dokąd prowadzi polityka ustępstw wobec agresora. Tego dnia hitlerowskie Niemcy uderzyły na Polskę, rozpoczynając największą tragedię XX wieku – II wojnę światową. Ale niemiecki blitzkrieg nie spadł z nieba. Był możliwy, bo rok wcześniej w Monachium zachodni przywódcy oddali Hitlerowi Sudety, wierząc naiwnie, że „ugłaskają bestię”.
Ta kapitulacja Zachodu, zwana „ugodą monachijską”, stała się aktem zdrady wobec Czechosłowacji, a zarazem sygnałem dla Berlina, że Europa jest słaba, podzielona i gotowa poświęcić mniejsze narody w imię złudnego spokoju. Hitler odebrał ten sygnał jednoznacznie – można iść dalej, można rozpętać piekło.
Kolejnym krokiem był haniebny pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku – układ Hitlera i Stalina, który w tajnym protokole dzielił Europę Środkową niczym łup wojenny. Dwóch tyranów uścisnęło sobie dłonie nad mapą, planując rozbiór państw i zniewolenie narodów.
Dlatego gdy 1 września Wehrmacht ruszył na Polskę, Stalin cierpliwie czekał na swoją kolej. A gdy Polacy, pozostawieni sami sobie, z heroizmem walczyli o wolność, 17 września 1939 roku Związek Sowiecki wbił nam nóż w plecy. Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę, dopełniając dzieła zagłady.
HISTORIA, KTÓRA POWTARZA SIĘ NA NASZYCH OCZACH
Ta historia ma dziś bolesną aktualność. Tak jak wówczas Zachód łudził się, że Hitler zadowoli się kawałkiem Czechosłowacji, tak teraz wielu naiwnie wierzyło, że Putin zatrzyma się na Krymie czy Donbasie. Tak jak 17 września Stalin uderzył w Polskę, tak w 2022 roku Rosja uderzyła w Ukrainę, próbując zdławić jej wolność i niepodległość.
Mechanizm jest ten sam:
- najpierw testowanie cierpliwości Zachodu,
- później mała agresja, która uchodzi bezkarnie,
- w końcu – pełnoskalowa wojna, która grozi wciągnięciem całego świata w chaos.
Wtedy zapłonęła Europa, dziś płonie Ukraina. Wtedy ustępstwa wobec Hitlera zakończyły się Katyniem, Auschwitz i hekatombą dziesiątków milionów ofiar. Dziś każde cofnięcie się przed Putinem prowadzi do Buczy, Mariupola i kolejnych masowych grobów.
POLITYKA USTĘPSTW ZAWSZE KOŃCZY SIĘ TRAGEDIĄ
Monachium otworzyło drogę do Warszawy, a pakt Hitler–Stalin otworzył drzwi do Katynia i Sybiru. Podobnie dziś każdy krok Zachodu w stronę ugody z Putinem otwiera drzwi do nowych wojen, okupacji i zbrodni.
Dlatego musimy powtarzać głośno: nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma bezpieczeństwa bez odwagi.
Historia 1 września i 17 września uczy, że kto wierzy, iż ustępstwami kupi spokój, zawsze budzi się w świecie płonącym wojną.
Włodzimierz Iszczuk

