W czasach, gdy wielu na Zachodzie naiwnie wierzy, że rosyjską agresję można zatrzymać drogą dyplomacji, warto przypomnieć ostrzeżenia dyplomatów, którzy na przestrzeni wieków byli zszokowani zdradziecką naturą Moskwy. Rosja od wieków traktuje dyplomację jako narzędzie manipulacji, oszustwa i usypiania czujności przeciwnika. Jak trafnie zauważył Otto von Bismarck: „Umowa z Rosją nie jest warta papieru, na którym ją spisano”.

Wszystkie próby „resetów”, ocieplania relacji czy budowania zaufania wobec Moskwy są skazane na niepowodzenie. Rosja nigdy nie wyrzeka się swoich imperialnych ambicji ani irracjonalnych roszczeń. Historia pełna jest dowodów na to, że dyplomacja z Rosją prowadzi jedynie do rozczarowania i szkód.

Niezmienna natura Moskwy

Świadectwa dyplomatów z XVI wieku, takich jak Duńczyk Jacob Ulfeld, pokazują, że podstawowe cechy rosyjskiego podejścia do polityki i stosunków międzynarodowych pozostają niezmienne. W swoim dziele „Podróż do Rosji” („Legatio Moscovitica siue Hodoeporicon Rvthenicvm”) Ulfeld szczegółowo opisał Rosjan, pisząc:

  • „Moskale są tak kłamliwi i dalecy od drogi prawdy, że nie można im w niczym ufać, nie dotrzymują słowa i nie uważają za wstyd kłamać, oszukiwać i kraść. Cokolwiek mówią, uważają to za niezachwiane i twarde, a ponadto w trakcie negocjacji nie pozwalają sobie zaprzeczyć, nie zachowują żadnego porządku, ale mówią o wszystkim lekkomyślnie, biegając to tu, to tam, w zależności od tego, co im przyjdzie do głowy, nie raczą uważnie słuchać słów innych, przerywają i rozważają tylko to, co sami oferują; a jeśli proponują coś, co im się nie podoba, to mówią, że to bzdura i nie ma to nic wspólnego ze sprawą. Myślą dobrze tylko o sobie, a innych uważają za nic w porównaniu z nimi samymi.”

Opisuje ich również jako osoby pozbawione zasad moralnych i skłonne do przemocy:

  • „Ponadto są przebiegli i zaradni, uparci, samowolni, wrogo nastawieni, nieprzyjaźni, zdemoralizowani, żeby nie powiedzieć bezwstydni, skłonni do wszelkiego rodzaju obrzydliwości. Wolą używać przemocy niż rozumu. Uwierzcie mi, Moskale porzucili wszelkie cnoty.”

PRZECZYTAJ:

Dyplomata XVI wieku: „Moskale są bardzo podatne na zło. Wszyscy są wielkimi oszustami”

Przykłady zdrady i okrucieństwa

Ulfeld przytacza także konkretne sytuacje, które obnażają brutalność i wiarołomność Rosjan. Opisuje, jak Moskale, obawiając się, że duńscy dyplomaci opuszczą ich kraj drogą morską, kazali ich pilnować uzbrojonym strażnikom:

  • „To jest wiarołomność i podstęp tych zuchwałych ludzi, czyli Moskali! Kto, powiadam, ze wszystkich śmiertelników, pomyślałby, że zrobi coś takiego przyjaciołom, z którymi właśnie zawarli sojusz? Kto w końcu nie będzie odczuwał wrogości z powodu ich postawy i traktowania, skoro nikt nie może uniknąć niebezpieczeństwa, będąc wśród nich, a wszyscy żyjący wśród nich cierpią z powodu otaczającej ich złośliwości?”

W relacji dyplomaty pojawiają się także opisy nieludzkiego traktowania więźniów. Ulfeld wspomina, jak Moskale zabraniali więźniom przyjmowania pomocy od podróżnych. W jednym przypadku duńscy dyplomaci próbowali przekazać 20 talarów więźniom w Dorpacie (Tartu), lecz Rosjanie nie tylko nie pozwolili ich przyjąć, ale także ukarali chłostą osoby, które próbowały dostarczyć pieniądze.

Lekcja na dziś

Podsumowując swoje doświadczenia, Ulfeld nawiązał do słów proroka:

  • „Ponieważ nie wierzą prawdzie, Bóg dał im żywy umysł, aby wierzyli kłamstwom. A ponieważ słowo Boże nie jest dla nich światłem, nieuchronnie znajdują się w ciemności.”

Jego spostrzeżenia, choć zapisane niemal pięć wieków temu, są zaskakująco aktualne. Przywódcy Zachodu powinni zrozumieć, że dyplomacja oparta na zaufaniu wobec Rosji jest błędem, który może mieć katastrofalne skutki dla bezpieczeństwa i stabilności świata.