Zamach majowy 1926. Jak czerwona Moskwa, przy pomocy endecji, próbowała przejąć Polskę
Maj 1926 roku do dziś pozostaje jedną z najbardziej dramatycznych i jednocześnie najbardziej zakłamanych kart polskiej historii XX wieku. Przez dziesięciolecia przeciwnicy Józefa Piłsudskiego przedstawiali przewrót majowy wyłącznie jako „zamach na demokrację”, pomijając szerszy kontekst geopolityczny, chaos polityczny II Rzeczypospolitej oraz aktywną grę obcych mocarstw przeciwko Polsce.
Czytaj więcej106 lat temu Polacy i Ukraińcy wspólnie maszerowali przez Kijów jako zwycięzcy nad rosyjskimi bolszewikami
9 maja 1920 roku, dokładnie 106 lat temu, w Kijowie odbyła się wspólna defilada zwycięskich oddziałów polsko-ukraińskich. Był to jeden z najbardziej symbolicznych momentów wojny polsko-bolszewickiej oraz sojuszu zawartego pomiędzy Polską a Ukraińską Republiką Ludową atamana Symona Petlury. Stolica Ukrainy stała się wówczas miejscem manifestacji wspólnej walki narodów Europy Środkowo-Wschodniej przeciwko rosyjskiemu imperializmowi i bolszewickiej ekspansji.
Czytaj więcej235 lat temu uchwalono Konstytucję 3 maja
To był moment, w którym Rzeczpospolita – osłabiona, uzależniona i systemowo sparaliżowana – podjęła desperacką, ale zarazem niezwykle odważną próbę ratowania własnej państwowości. 3 maja 1791 roku Sejm Czteroletni uchwalił Ustawę Rządową, która przeszła do historii jako Konstytucja 3 maja – pierwsza w Europie i druga na świecie nowoczesna ustawa zasadnicza. Był to akt nie tylko polityczny, ale cywilizacyjny: świadectwo, że państwo polsko-litewskie potrafiło się reformować mimo zewnętrznej presji i wewnętrznych sprzeczności.
Czytaj więcejMaksym Gorki obnażył istotę rosyjskiego okrucieństwa. To piekło przeszły setki tysięcy Polaków – więźniów NKWD
Rosyjski pisarz Maksym Gorki już w 1922 roku opisał z przerażającą precyzją zjawisko, które później setki tysięcy Polaków poznały na własnej skórze w katowniach NKWD, bydlęcych wagonach deportacyjnych i dołach śmierci imperium. Jego słowa o „szczególnym”, „zimnym” i „wyrafinowanym” rosyjskim okrucieństwie brzmią dziś nie jak literacka diagnoza, lecz jak akt oskarżenia wobec cywilizacji przemocy, która od Katynia po Sybir uczyniła cierpienie narzędziem władzy.
Czytaj więcejHetman Stanisław Żółkiewski – zdobywca Moskwy. Dziedzictwo, które musi kształtować polską świadomość
W dziejach Rzeczypospolitej są postacie, które nie tylko wygrywały bitwy, ale potrafiły zmieniać...
Czytaj więcej5 marca 1940: Rozkaz śmierci. Katyń – symbol ludobójczej polityki Kremla
5 marca 1940 roku zapadła jedna z najbardziej zbrodniczych decyzji w historii Europy XX wieku. Tego dnia rosyjski dyktator Józef Stalin wraz z członkami najwyższego kierownictwa państwa podpisał rozkaz fizycznej likwidacji polskiej elity narodowej. Dokument oznaczony jako „ściśle tajny” przewidywał egzekucję 25 700 obywateli Rzeczypospolitej, w tym 14 700 polskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozach NKWD.
Czytaj więcejPowstanie styczniowe na Ukrainie: Żytomierz w ogniu walki z rosyjskim imperializmem
Nie tylko w lasach Królestwa Polskiego rozgrywał się dramat Powstania Styczniowego. W maju 1863 roku Ukraina – Wołyń, Kijowszczyzna i okolice Żytomierza – stały się jedną z najważniejszych aren zbrojnego zrywu przeciw imperium rosyjskiemu. To tu, na ziemiach Zabuża, wybuchło powstanie, które przez kilka tygodni skutecznie wiązało ogromne siły carskie, dając Europie dowód, że naród pozbawiony państwa wciąż potrafi sięgać po broń.
Czytaj więcej15 stycznia 1582. Dzień, w którym Moskwa została upokorzona przez Rzeczpospolitą
15 stycznia 1582 roku to data, którą każdy Polak powinien znać i czuć w sercu – dzień, w którym car Iwan Groźny, agresywny tyran i imperialny barbarzyńca, musiał klęknąć przed siłą Rzeczypospolitej. Podpisany w Jamie Zapolskim rozejm kończył zwycięską wojnę Stefana Batorego z Moskwą, zatrzymując na dziesięciolecia imperialne zapędy Kremla i pokazując światu, że Polska potrafi wymusić respekt nawet u najbardziej brutalnego sąsiada.
Czytaj więcejMaria Klass-Kazanowska – malarka światła, ciszy i pejzażu z Żytomierza
W historii polskiej sztuki XIX wieku są postaci, które nie krzyczą nazwiskiem ani nie domagają się miejsca w panteonie, a jednak pozostawiają po sobie cichy, trwały ślad – jak światło na płótnie, jak pamięć krajobrazu. Do takich artystek należy Maria Klass-Kazanowska, urodzona na Wołyniu malarka, której życie i twórczość naznaczone zostały wschodnim pograniczem dawnej Rzeczypospolitej, a której ostatnim przystankiem stał się Żytomierz – miasto, w którym zamknęła się jej krótka, lecz intensywna droga twórcza.
Czytaj więcej

