ŻYTOMIERZ w XIX w., RYSUNEK JURIJA DUBININA

Żytomierz początkiem swoim zdaje się sięgać bardzo odległych wieków i jakkolwiek kroniki ruskie milczą o nim, a więc zdawałoby się, że za epoki Rusi Kijowskiej wcale jeszcze nie istniał, setki jednak mogił otaczających to miasto mogą służyć za wskazówkę, że musiała się tu roić znaczna ludność, siedząca od przedhistorycznych czasów, jednym słowem należąca do epoki drewlańskiej. Że zaś i za Rusi Kijowskiej osada tu istniała, dowodzi stała tradycja, że tu św. Jacek Odrowąż, przebywający w Kijowie jeszcze w 1240 roku podczas najazdu Mongołów na Kijów i Ruś południową, ufundował klasztor ks. dominikanów. Zatem zdaje się być rzeczą pewną, że Żytomierz był nie tylko osadą drewlańską, ale następnie także i ruską.

Drewlanie było to plemię słowiańskie, z którym Ruś Kijowska musiała długo walczyć, zanim siłą oręża zmusiła je do oddawania dani i podległości. Prowadzili oni życie leśne i obyczajów byli surowych i dzikich, nie do tego jednak stopnia jak opowiada Nestor [Nestor Kronikarz (ok.1056-ok.1114), kronikarz ruski], z rozkopanych bowiem świeżo mogił można się przekonać, że zostawali na stopniu pewnej kultury. Według kronikarzy ruskich główniejsze ich grody były: Korosteń (Isiorość), Micko (Radomyśl), Wruczy (Owrucz) i prawdopodobnie wiele innych, zamilczanych przez latopisów. W rzędzie tych musiał się znajdować i Żytomierz jako osada umocniona, głuche bowiem zachowało się podanie, o którym nadmienia Kraszewski [Józef Ignacy Kraszewski (1812-1887) w: „Litwie za Witolda”], że na tzw. Zamkowej Górze znajdował się obronny okop (horodyszcze), na miejsce którego stanął zamek już za litewskich czasów. Do dziś w bliższej okolicy Żytomierza pełno jest podobnych horodyszczy. I tak jedno między Skomorochami i Kodnią, drugie koło Studzienicy, trzecie koło Iwankowa, tzw. Niemczyn horodok, oraz horodyszcze zw. Sokołowa Góra.

W pobliżu starej drogi cudnowskiej, w samym Żytomierzu, pomiędzy Teterowem a Kamionką rozciąga się cmentarzysko przedhistoryczne, złożone z mnóstwa kurhanów, które rozkopał i zbadał archeolog Hamczenko. [1] Znalazł on tu mnóstwo przedmiotów, jak paciorki bursztynowe i szklane, bransolety brązowe i srebrne z rozetkami, zausznice i kolce srebrne, pierścienie srebrne, gwoździe żelazne, takież krzesiwo, nożyk i młotek, sprzączki brązowe, sprzączkę z kawałkiem wełnianej tkaniny i wiele innych. Prof. Włodzimierz Antonowicz rozkopał też w pobliżu Żytomierza 33 kurhanów z grupy złożonej z około 3000 mogił i zbadał je naukowo. Oprócz szkieletów znalazł w nich mnóstwo wyrobów ręki ludzkiej. Odnosi on je do drugiego periodu epoki żelaznej. [2]

Nazwę Żytomierz różnie wywodzą. Szafarzyk [3] przypuszcza, że tu mogło mieć swoje siedziby plemię Żiticzów alias [inaczej] Żytyczów, których kraina była rozległa, z mnóstwem ludzi i z miastami nader warownymi. Stąd główne ich miasto nazywało się Żytomir (mir w języku słowiańskim: żupa, okrąg, obwód, świat; porównaj Uszomir, Łudomir, Wilkomir). Inni znów wyprowadzają nazwę tego miasta od mierzenia żyta, od dawnych bowiem wieków atrybutem każdego miasta lub mieszczan była kłoda dębowa do mierzenia zboża ku wygodzie ludziom na targ przyjeżdżającym. Najprawdopodobniej nazwa ta pochodzi od imienia osobowego, jak Sandomierz, Spicymierz, Włodzimierz, Radom, Lubar, Radomyśl i inne.

Jakkolwiek kroniki ruskie z okresu Rusi Kijowskiej milczą o Żytomierzu, jak już wyżej wspomniano, musiał on już wtedy istnieć, bo tu według ustalonego podania św. Jacek Odrowąż apostołował i założył jakoby klasztor dominikanów, który wraz z miastem uległ zniszczeniu podczas napadu Batego w 1240 roku na Kijów i Ruś Kijowską, przy czym czterech zakonników poniosło śmierć męczeńską.

ŚW. JACEK ODROWĄŻ

Plano Carpini [Giovanni da Pian del Carpine, Carpini (ok. 1182-1252), włoski podróżnik, franciszkanin, jeden z pierwszych towarzyszy św. Franciszka], poseł Innocentego IV do Batego, przedzierał się w siedem lat później z Wołynia do Kijowa krajem zupełnie pustym, lasami porosłym, bez miast i wiosek. Jednakże wkrótce potem Żytomierz zaczął się prawdopodobnie dźwigać i zaludniać i już w XIV wieku był tu zamek obronny, który miał jakoby zdobyć Giedymin w pochodzie swym na Kijów. Wypadkowi temu kroniki naznaczają różne daty. Latopis hustyński kładzie go pod rokiem 1304-1305, kronika Bychowca zamilcza o dacie, Strykowski [Matys Strykowski (1547-między 1586 a 1593), historyk i poeta, dyplomata, kanonik] naznacza rok 1320, zaś rękopis meżyhorski kładzie wypadek ten pod rok 1333. Kilku badaczy oceniało krytycznie fakt zajęcia Kijowa, a tym samym i Żytomierza przez Giedymina.

GIOVANNI DA PIAN DEL CARPINE

Już Karamzin [Mikołaj Karamzin (1766-1826), rosyjski pisarz, publicysta i historyk], dostrzegłszy w relacji kronikarzy wiele anachronizmów i sprzeczności, podał datę w wątpliwość. K. Stadnicki [Kazimierz Piotr Stadnicki (1808-1886), historyk, heraldyk, prawnik], nie odrzucając samego faktu, datę tylko Strykowskiego przenosi pod rok 1333, idąc w tym za rękopisem meżyhorskim. Prof. Antonowicz [Włodzimierz Antonowicz (1834-1908), ukraiński historyk, archeolog, etnograf pochodzenia polskiego] nie tylko odrzuca daty podane przez latopis hustyński i Strykowskiego, ale nawet obala sam fakt zajęcia Kijowa w tej epoce i odnosi go do czasu daleko późniejszego, tj. do zajęcia Kijowa przez Olgierda w 1362 roku. Co się zaś tyczy zdobycia Żytomierza, to relacją kronikarską jeszcze dalej odsuwa, tj. do czasu zdobycia Owrucza i Żytomierza przez Witolda. N. Daszkiewicz faktu nie zaprzecza, ale tylko, idąc za Stadnickim, odsuwa go do roku 1333. Bądź co bądź zajęcie Kijowa przez Giedymina musiało trwać bardzo krótko, gdyż w rozporządzeniu tego księcia nie spotykamy Kijowa pomiędzy grodami, które posiadał. Być może, że Tatarzy, dość jeszcze silni wtedy, wkrótce odzyskali Kijów i panowali tu aż do czasu, kiedy Olgierd ostatecznie pokonał ich nad Sinymi Wodami i cały kraj kijowski przyłączył do Litwy.

KSIĄŻĘ WITOLD, RYSUNEK JANA MATEJKI

Za rządów w Kijowie Włodzimierza Olgierdowicza już był w Żytomierzu zamek obronny, kiedy go w 1394 roku Witold musiał zdobywać, po czym oddał go bratu stryjecznemu Swidrygajle, a Włodzimierzowi dał w zamian Kopyl. Notata zachowana w tajnym archiwum królewieckim o zamkach i ziemiach należących do Swidrygajły w ks. Litwy i Rusi (1402 r.) m.in. zalicza Żytomierz. [4]

W 1399 roku chan tatarski Kutłuk, rozbiwszy Witolda nad Worskłą, obległ Kijów i zniszczył cały kraj naddnieprski. Prawdopodobnie i Żytomierz ucierpiał od tego najazdu.

W roku 1429 Władysław Jagiełło przyjechał do Łucka na zjazd monarchów, a że Zygmunt opóźnił się z przybyciem, Jagiełło z Łucka na łowy ku Żytomierzowi wybiegł, zawiadomiony jednak o jego zbliżeniu się, rychło powrócił. [5]

WŁADYSŁAW JAGIEŁŁO, RYSUNEK JANA MATEJKI

W tym czasie miasto zaczęło się podnosić, tak że Kazimierz Jagiellończyk w przywileju z 1444 roku pomieścił Żytomierz w liczbie 15 celniejszych miast Wielkiego Księstwa Litewskiego, nadał mu przywilej wolnego handlu i różne swobody. Wnosić przeto można, że już poprzednio miasto musiało posiadać prawo magdeburskie. Około też tego czasu Żytomierz prowadził handel z Gdańskiem. [6]

 

KAZIMIERZ JAGIELLOŃCZYK, RYSUNEK JANA MATEJKI

W 1467 roku Tatarzy zawołscy, przeprawiwszy się przez Dniepr, kraj koło Żytomierza i cały Wołyń spustoszyli i 10 000 ludzi zapędzili w jasyr. Spustoszenie to musiało być niemałe, kiedy jeszcze w 1474 roku, gdy Contarini, poseł wenecki do Persji, przejeżdżał przez te kraje, zastał je pustymi, pełnymi lasów niebezpiecznych, rojących się od rozbójników, a nigdzie mieszkania nie znalazł. 25 kwietnia przybył do Żytomierza, „miasta drewnianego”. [7]

Lustracja ziemi kijowskiej z tego czasu (r. około 1471) taki przedstawia stan Żytomierza: „Zamek Żytomierz, a na zamku cztery armaty wielkie, a pięć taranów, a czeladzi: dwu parobków i dwie ich żony, i troje dzieci małych; a wołów 15; gęsi i kury są; siewnej paszy dosyć, po jednym pługu i po jednej tłoce. W mieście 12 karczem, z nich idzie na rok po kopie groszy płaty, a myta do ośmiu kóp groszy przyjdzie, skoro spokojnie, z czego połowa na cerkiew kapłanowi idzie. W Żytomierzu sług piętnaście z hultajami, a dwóch ludzi ciągłych dają podymszczyznę. Do zamku należały sioła: Romerowo, Łowkowo, Krosznia, dwór z pasznią Korostyszewo, sioło Kotelnia, Bardwików, Rudniki, sieliszcze Żerdenów (dziś Chałaimgródek), sioło Iwankowo i Zwiniacze. [8]

Ale w roku 1481 car krymski Mendligirej (Mengli I Girej – chan Chanatu Krymskiego w latach 1466, 1469-1475 i 1478-1515, chan Wielkiej Ordy w 1491) wtargnął na Kijowszczyznę, zdobył i spalił Kijów, przy czym i Żytomierz uległ spustoszeniu, jak to potwierdza rewizja zamku żytomierskiego z 1545 roku. [9] Po tym opustoszeniu oswobodził król mieszczan żytomierskich od stacji i podwód. [10]

TATARZY

Miasto w krótkim czasie znacznie urosło, sądząc choćby z tego, że kiedy podczas lustracji z 1475 roku było w nim 12 karczem, to lustracja z 1501 roku zaznacza ich dwadzieścia. Nadto znacznie przybyło wsi przysługujących do zamku. [11]

Pierwszym znanym namiestnikiem żytomierskim był Seńko Romanowicz w 1486 roku. [12] Po nim nastąpił Dymitr Aleksandrowicz. [13] Król Aleksander upomina go w 1505 roku, ażeby krzywd i ucisków mieszczanom nie wyrządzał oraz zaleca, aby utrzymywał ich przy własności gruntów i pasiek, które ziemianie odebrać usiłują.

W 1507 roku podczas buntu Michała Glińskiego, brat jego Bazyli bezskutecznie usiłował zdobyć Żytomierz.

W 1524 roku, za dzierżenia Dymitra Kmity, zamek żytomierski „od przygody zgorzał”.

Przywilej z 1540 roku uwalnia mieszczan od wszelkich myt, ceł i targowego.

Z rewizji dokonanej w 1545 roku przez Lwa Patrykiewicza Tyszkiewicza, wysłanego przez Zygmunta Augusta do oglądania zamków hospodarskich na Wołyniu i Kijowszczyźnie, widzimy, że zamek został już odbudowany staraniem starosty Semena Babińskiego. Rewizor znalazł budowę dość dobrą, wszakże utrzymywaną niedbale, a nawet niezupełnie wykończoną. Ziemianie z mieszkańcami skarżyli się, że starosta, mając ze skarbu pieniądze na budowę, przymuszał ich do roboty bezpłatnej.

W nowo zbudowanym zamku było 45 horodni, 4 wieże i 2 baszty. Ale w czasie rewizji nie były jeszcze wszystkie rozebrane pomiędzy ziemian i mieszczan. Mieszczan było 49 domów oraz 11 strzelców i sług zamkowych. Panów i ziemian, trzymających dobra ciążące do zamku, było 22; mieli oni 39 siół z 104 poddanymi.

ZAMEK ŻYTOMIERSKI, RYSUNEK JURIJA DUBININA

Utrzymywanie mostu należało do mieszczan. Stałego zaopatrzenia w żywność zamek nie posiadał wcale. Zasób broni i amunicji na zamku wcale był niedostateczny, zwłaszcza zaś zupełnie brakowało prochu ruszniczego. Puszkarz był tylko jeden. Do zamku należały dwa młyny i stawy. Mieszczanie żadnej opłaty na zamek nie dawali, tylko obowiązani byli siano kosić jeden dzień do roku, tak że połowa ich kosiła, druga zaś zgrabiała. Nadto z kolędą i wielkanocnym do starosty chodzili, a gdyby karczmy w swych rękach mieli, winni byli dawać kapszczyznę [podatek za prawo pędzenia wódki lub piwa]. Sługi zamkowe (siedmiu) koniem tylko służyli, nic nie płacąc; trzymający zaś ziemie hospodarskie dawali daniny na monaster pieczerski w Kijowie, lub bojarom miejscowym. [14]

Podczas rewizji z 1552 roku, za dzierżenia Dymitra Sanguszkowicza, zamek stał nad rzeką Kamionką. Była w nim cerkiew św. Spasa. Zamek potrzebował już naprawy. Wyłamywano się też i od stróży polnej, która bywała w 20 milach od zamku. Skarżyli się, że po pożarze zamku kniaź Konstanty Ostrogski wziął śpiży zgorzałej, działowej i dzwonowej 20 wozów i odwiózł ją do zamku swego w Połonnem.

Po wcieleniu ziemi kijowskiej do Korony w 1569 roku Żytomierz stał się stolicą powiatu i starostwa grodowego oraz miejscem sejmików powiatowych. Konstytucją sejmu koronnego lubelskiego w 1569 roku nakazano odbywać w Żytomierzu wtóre roki ziemskie [posiedzenia sądów ziemskich] kijowskie, w poniedziałek po Nowym Lecie; pierwsze roki odbywały się w Kijowie w poniedziałek po św. Jerzym. [15]

W tym czasie podniosła się obronność zamku tutejszego, gdy bowiem w 1570 roku znajdujemy tu 4 baszty i 39 horodni, w 1572 roku jest już 5 baszt (jedna niedorobiona) i 68 horodni. [16] Podług rewizji województwa kijowskiego z 1571 roku płacono z Żytomierza z 56 domów po 16 groszy, z 14 domów w zaułkach po 8 gr, z 14 chałup nędznych ubogich ludzi, za miastem mieszkających, po 4 gr, od 11 komorników po 6 gr, od 4 przekupniów po 12 gr, od 5 rzemieślników (3 szewców, 1 krawca, 1 kowala) po 8 gr, od dwu karczem i młynów, od 7 domów bojarów putnych po 20 gr, od 6 ludzi ubogich po 2 gr. Summa poboru z miasta Żytomierskiego z 34 domów po 19 groszy, z 14 domów po 8 gr i z 14 domów po 4 gr; z 7 bojarów putnych po 20 groszy, z 11 komorników po 6 gr, a z 6 ubogich po 2 gr; z 4 przekupniów po 12 groszy, z 5 rzemieślników po 8 gr. [17]

9 września 1567 roku odbył się w Żytomierzu sejmik województwa kijowskiego.

Stefan Batory w Warszawie 25 stycznia 1580 roku wydał list napominalny do starosty żytomierskiego kniazia Michała Aleksandrowicza Czartoryskiego, z powodu, że rządca jego Wasyl Zahorowski, podarłszy przywilej Zygmunta Augusta, zmusza mieszkańców Żytomierza do robocizn i niesłusznych powinności, osobliwie do orania, żniwa, kośby i młócenia.

Tenże król 20 listopada 1582 roku w Warszawie wydaje przywilej, którym aprobuje przywilej Zygmunta Augusta dany mieszczanom żytomierskim na wolność od wszelkiego myta, tak królewskiego jak i szlacheckiego, aby im wolno było tak żywnością jako i innymi wszelkimi towarami kupczyć i handlować, od których wszelakiego myta, aby się nikt wyciągać nie ważył się zakazuje. [18]

ZYGMUNT AUGUST, RYSUNEK JANA MATEJKI

W 1595 roku, za władania starostwem żytomierskim Semena Diniski [Matwijewskiego] (poległego w 1596 roku podczas szturmu okopów kozackich nad rzeką Sułą, w pobliżu Łubien), nastąpiło rozgraniczenie starostwa od Kroszni panów Woroniczów. [19]

Zygmunt III przywilejem wydanym w Warszawie 8 lipca 1596 roku nadaje mieszczanom Żytomierza wolność na dwa jarmarki do roku, które po dwie niedziele stać mają. Pierwszy na dzień nowego lata, tj. 1 stycznia, drugi na dzień św. Prokopa 8 lipca, tamże zostawia im targi co niedziela. Od myt, ceł, podatków wszelakich wolnymi zostawiając, szynki i handle pod ten jarmark bezpieczni będąc od wszelkich powinności, wolno będzie czynić. [20] Ożywiło to handel, przyczyniając się do lepszego bytu mieszczan.

Ale pomyślność ta krótko trwała, albowiem w 1606 roku Tatarzy wpadli do kraju i zniszczyli Żytomierz, Kodnię, Słobodyszcze i Chwastów. W ślad za najazdem tatarskim zawitała morowa zaraza, która wielu wytępiła mieszkańców. Podług inwentarza starostwa żytomierskiego z 20 stycznia 1608 roku mieszczanie od powinności nie byli wolni, kiedy czynsz i osypy dla starosty dawali, bojarowie i pod tę porę wolni byli, z mieszczan zaś żadnego, chyba za listem ks. Jmci starosty żytomierskiego (ks. Aleksandra z Ostroga Zasławskiego).

Podług lustracji z 1615 roku mieszczanie robót żadnych nie odprawiali, prócz „tłuki przy strawie pańskiej, dzień jeden do roku siano kosić powinni, czynsz, osep, kolędę dają. Tamże bojarów jest 9, nic nie dają prócz miodu, którego dostaje się wiader 20. A przy tym posługę wszelaką zamkową odprawować powinni. Strzelców 8, którzy względem posługi nic nie dają. Summa prowentu florenów [fl.] 474 gr 20. Wsi do starostwa tego należące: wieś Hazińce, Baranówka, Piszczewo, Staniszówka. Młyny starostwa tego: pod zamkiem na rzece Kamionce, na rzece Teterewi, we wsi Staniszowce, w Hazińcach. Summa prowentu starostwa 1912 fl. 20 groszy. A wytrąciwszy na urząd podstarościego, czeladź zamkową, więc na straż, prochy, strzelbę i na poprawę zamku i na kapłana do kościoła fl. 900, zostaje 1012 fl. 20 gr. [21]

W 1617 roku swawolne tłumy zaciągnięte na wojnę moskiewską, z roty starosty owruckiego Ruckiego, spaliły i złupiły miasto. [22] W tym czasie szlachta kijowska śród pasma napadów tatarskich i zaczynającej się swawoli kozackiej niemałemu uległa zdziczeniu. Pomiędzy innymi zasłynęli bezprawiami i łupiestwami potomkowie jednego z poważniejszych rodów tutejszych, bracia Niemiryczowie, którzy nie tylko rabowali bezbronne wioski, ale nawet w 1618 roku ośmielili się napaść na sam gród żytomierski. Wówczas namiestnik kijowski, na zasadzie postanowienia sejmowego z 1621 roku, powołał wszystkich obywateli województwa, ażeby się zjechali do Żytomierza dla zrobienia sądu nad Krzysztofem Niemiryczem, głównym sprawcą tych gwałtów i bezprawi. Krzysztof został skazany na gardło, a bracia jego Iwan, Mikołaj, Aleksander i Samuel obwołani za banitów. Krzysztof ukrywał się jakiś czas na Polesiu, ale ujęty w końcu, został z rozkazu wojewody Zamoyskiego ścięty w ostatnich dniach października 1619 roku.

Konstytucja z 1620 roku naznaczyła na dzień 14 września popis, czyli okazywanie [forma kontroli stanu bojowego] pospolitego ruszenia województwa kijowskiego pod Żytomierzem. Podług lustracji z 1622 roku miasto było porządnie zabudowane, zamek otoczony był z jednej strony wałem, z drugiej zaś wznosiła się góra prawie nieprzystępna, u stóp której płynie rzeka Kamionka. Do zamku prowadziły trzy bramy, a na węgłach wznosiło się 5 baszt. Zamek otaczał głęboki przekop, w środku zaś znajdował się obszerny dworzec [pałac] i inne zabudowania. Dochód ze starostwa wynosił 2698 fl. 26 gr 17 1/2 den. kwarty, z czego przychodziło 539 fl. 23 gr 7 1/5 den. kwarty. [23]

W 1636 roku miejscowy starosta Janusz Tyszkiewicz, wojewoda kijowski, wraz z żoną swą Jadwigą z Buczacza Bełżecką, kasztelanką halicką, funduje klasztor dla karmelitów bosych.

W 1639 roku zjechał do Żytomierza Fedor Jelec, chorąży kijowski, dla dopełnienia spisu pocztów zbrojnych, dostawionych przez ziemian kijowskich. [24]

Niemałego ruchu i gwaru dodawały miastu sejmiki, które się tu odbywały, a które nierzadko bywały bardzo burzliwe.

W 1640 roku Janusz Tyszkiewicz, wojewoda kijowski, uniwersałem swym powołał wszystką szlachtę województwa, ażeby w oznaczony dzień zebrała się zbrojnie pod Żytomierz przeciwko Samuelowi Łaszczowi, jako banicie i infamisowi, który, jak wiadomo, był klęską województwa, zajeżdżał dobra szlachty i drwił sobie z wyroków trybunalskich. Zebrana szlachta pod wodzą wojewody wyruszyła do Makarowa, miejsca pobytu banity, nie zastała go jednak w domu, gdyż przestrzeżony zawczasu, schował się.

SEJMIK SZLACHTY KIJOWSKIEJ W ŻYTOMIERZU, RYSUNEK JURIJA DUBININA

Podczas powstania 1648 roku, gdy Chmielnicki wraz z Tatarami zniósł hetmanów pod Korsuniem, Jeremi ks. Wiśniowiecki, wydostawszy się z Zadnieprza z garstką szlachty w jego dobrach przebywającą, przeprawił się przez Dniepr do Brahina, skąd przyciągnął do Żytomierza i tu, powiększywszy swe siły szlachtą zebraną na sejmiku wojewódzkim po śmierci króla, pociągnął wraz z wojewodą Januszem Tyszkiewiczem ku Machnówce przeciw Krzywonosowi. Ale tegoż jeszcze roku nawała kozacko-tatarska, rozlawszy się po całym kraju, dała się we znaki i Żytomierzowi. Kozacy wraz z Tatarami podpalili miasto, wyrżnąwszy mieszczan. W pożodze ogólnej spalone zostały wszystkie księgi grodzkie i ziemskie żytomierskie i owruckie, poczynając od roku 1582; kościół katolicki z gruntu był zniesiony, a ludność rozproszyła się.

Po wstąpieniu na tron Jana Kazimierza w 1649 roku Adam Kisiel, wojewoda kijowski, zwołał na 11 listopada szlachtę do Żytomierza na sejmik, ale wojewoda nie dojechał tu dla buntów kozackich i odprawił ze szlachtą sejmik „sub dio” [pod gołym niebem], jak pisał do kanclerza koronnego, o pół mili od Zwiahela, we wsi Żarkach, na granicy województwa kijowskiego. [25]

Pokój tzw. zborowski, zawarty pomiędzy Janem Kazimierzem a Bohdanem Chmielnickim, jakkolwiek niekorzystny dla Rzeczypospolitej, przyniósł jednakże dla tych prowincji jakby chwilowe uciszenie. Do Żytomierza zaczęła wracać rozproszona ludność, szlachta zaś zajmować w posiadanie opuszczone dobra. W 1650 roku zaczęły w Żytomierzu funkcjonować sądy grodzkie oraz odbyły się tu sejmiki tak województwa kijowskiego, jak i czernihowskiego. Znany jest uniwersał Bohdana Chmielnickiego, datowany z Jampola 28 sierpnia tego roku, w którym rozkazuje pułkownikom, assaułom i sotnikom obraniać od buntujących się i łagodnie obchodzić się ze szlachtą województwa kijowskiego i czernihowskiego oraz starostwa żytomierskiego, surowo karać buntujących się przeciwko szlachcie ruskiego i katolickiego wyznania i przywodzić poddanych szlacheckich do posłuszeństwa. [26]

ADAM KISIEL, WOJEWODA KIJOWSKI

Z drugiej strony wojewoda kijowski Adam Kisiel, donosząc 2 września tego roku królowi i panu krakowskiemu, że wojsko zaporoskie i ordy wszystkie obróciły się do Wołoch ku Raszkowowi, aby tedy żadna okazja z wojsk królewskich nie była dawana a ichmoście (szlachta) wszyscy o tym wiedząc, domów swych nie rzucali, poddanych łaskawie traktowali, a w ostrożności należytej zostawali. Ale rozkazy te z obu stron były martwą literą, stosunki obopólne widocznie coraz bardziej się jątrzyły i wszystko zmierzało do nowych buntów. Jakoż w przewidywaniu nowych wypadków już 12 września tego roku odbyły się w Żytomierzu dwa sejmiki, jeden szlachty kijowskiej, drugi czernihowskiej. Kijowianie uchwalili, że na pierwszą rekwizycję wojewody Kisiela mają się stawić na miejsce naznaczone przez wojewodę uniwersałem, jednak nie dalej od granic wojska zaporoskiego naznaczonych, a kto by na to miejsce wyznaczone przez wojewodę stawić się nie raczył, tego każdy pro infami ma censere i majętność jego ma iść. [27]

Czernihowianie w swym laudum [uchwale] tak się wyrazili: „Polegając na traktacie pokojowym, wróciliśmy po trzechletnim wygnaniu do dóbr swoich, ale znowu bunt już krew przelewa. My tedy, zgromadziwszy się w Żytomierzu jako najbliższym województwie na sejmiku deputackim pospołu z obywatelami województwa kijowskiego, postanawiamy nie odbiegać stąd, ale z województwem kijowskim na usługę Rzeczypospolitej stawać, kto by się uchylił, to dobra jego na króla JMC iść mają”. [28] Przewidywanie nowych niepokojów było słuszne, bo niebawem Chmielnicki, potargawszy przymierze, stanął z kozactwem i niezliczonymi ordami pod Beresteczkiem (1651), gdzie jednak nie poszczęściło się jego orężowi, zbity bowiem na głowę, cofnął się w głąb Ukrainy i po opanowaniu Kijowa przez Janusza Radziwiłła zmuszony był do zawarcia nowego pokoju, tzw. ugody białocerkiewskiej.

Ta przerwa w wojnie wpłynęła na uspokojenie kraju. Jakoż dnia 13 grudnia 1651 roku mógł się odbyć w Żytomierzu sejmik województwa czernihowskiego wspólnie z województwem kijowskim. [29] Ale Żytomierz od początku wojen kozackich podupadł znacznie; licho zabudowany, bez wygód dla zjeżdżającej się na sejmiki szlachty. Jakoż szlachta sejmikowa skarżyła się wtedy, że wielkie incomodum ponosi w Żytomierzu, gdzie się zawżdy zjazdy publicznie odprawują, że swego wczasu mieć nie mogą, a drugiemu pod niebem, na chłodzie, na pluskotach trafia się noclegować itd. [30]

Ugoda białocerkiewska miała byt krótki, a to jako niekorzystna dla Kozaków. Chmielnicki szukał tylko pretekstu do jej zerwania, jakoż wkrótce pod pozorem, że hetman chciał mu zajść drogę, uderzył dnia 1 czerwca 1652 roku na wojsko polskie pod Batowem, zniósł je w dwudniowej walce i pomiędzy jeńcami straszną rzeź sprawił.

W tym czasie był naznaczony termin sejmiku w Żytomierzu na 11 czerwca. Zjechał tu wojewoda Kisiel, mając przy sobie nieco szlachty kijowskiej i czernihowskiej, ale dowiedziawszy się o rzezi batowskiej i nowym rozruchu, umkmął pod Zwiahel i o ćwierć mili od tego miasta „w polu podle krynicy” odbył się sejmik. [31] Drugi sejmik tegoż roku odbył się także nie w Żytomierzu, ale w Zimnie pod Włodzimierzem, w miejscowym monasterze. [32]

Chmielnicki, poddawszy się w 1654 roku Rosji, wkrótce potem (1657 r.) umarł. Następca jego na hetmaństwie Jan Wyhowski przeszedł na stronę Rzeczypospolitej, rezultatem czego była tzw. ugoda hadziacka. Gdy na sejmie roku 1659 szło o potwierdzenie tych paktów, posłowie kozaccy, między innymi, żądali, aby oboźnemu Wielkiego Księstwa Ruskiego i wojska zaporoskiego (Jerzemu Niemiryczowi) kwarta starostwa żytomierskiego z hiberną miały należeć, a post decessum moderni possessoris starostwo żytomierskie z administracją salis (soli) po wszystkiej Ukrainie w dobrach Rzeczypospolitej należeć ma temuż do armaty wojskowej. [33]

JAN WYHOWSKI

Musiała wtedy istnieć sotnia kozacka żytomierska, której setnikiem był Kalina Sokołowski, bowiem Jurko Chmielnicki w roku 1661, po bitwie cudnowskiej, poddawszy się Rzeczypospolitej, posłał tegoż sotnika do króla z listem, że gotów iść za Dniepr przeciw nieprzyjacielowi i z prośbą, aby posłowie kozaccy, wysłani na sejm, z prędką stamtąd powrócili odprawą szczęśliwie. [34]

W 1665 roku ożywił się Żytomierz z powodu odbycia się tu sejmiku zwołanego przez wojewodę kijowskiego Stefana Czarneckiego dla wyboru podsędka [zastępcy sędziego]. Na większe ożywienie miasta wpłynęło przeniesienie tu w 1667 roku z Kijowa sądów ziemskich, grodzkich i asesorskich, po ustąpieniu Rosji, na mocy traktatu andruszowskiego, części województwa kijowskiego z miastem Kijowem i okręgiem. Od traktatu grzymułtowskiego z roku 1668 został Żytomierz stolicą uszczuplonego województwa kijowskiego. Tu na przemian z Owruczem odbywały się sejmiki wojewódzkie i popisy rycerstwa wojewódzkiego.

Ale nastały czasy niespokojne. Doroszenko wichrzyć zaczął i sejmiki województwa nie mogły się odbywać w Żytomierzu jako znajdującym się w pobliżu buntów kozackich i dla bezpieczeństwa obrad zostały przeniesione czasowo do Włodzimierza Wołyńskiego, jak to miało już miejsce za wojen Chmielnickiego. Od tej chwili Żytomierz znów utracił rozbudzone życie i sejmiki długo nie mogły się odbywać w stolicy województwa, bo chociaż ustały wichrzenia Doroszenki, ale następnie bunty Paleja i rozlokowanie milicji kozackiej na Polesiu kijowskim nie dozwalały przenieść sejmików z Włodzimierza Wołyńskiego do Żytomierza i nawet szlachta województwa w instrukcji danej posłom na sejm 1695 roku zastrzegła sobie, że póki ewakuacja milicji kozackiej z województwa kijowskiego nie nastąpi, dopóty sejmiki w Żytomierzu nie mogą się odbywać.

Milicja kozacka za Augusta II w 1699 roku została zwinięta i już w 1700 roku ostatni sejmik kijowski odbył się we Włodzimierzu, bo w następnym 1701 roku na nowo pierwszy sejmik miał miejsce w Żytomierzu. Raz tylko jeden w 1707 roku szlachta kijowska, podzieliwszy się na dwie partie, sejmikowała częścią we Włodzimierzu, częścią zaś w Żytomierzu. Obie strony zaniosły protesty. Na sejmiku w 1709 roku dnia 10 sierpnia stanęła uchwała o wysłaniu posłów do Piotra Wielkiego z powinszowaniem zwycięstwa pod Połtawą i z prośbą, aby powstrzymani byli od bezprawia i grabieży Kozacy Palejowi w Białej Cerkwi i Chwastowie. [35]

Na następnym sejmiku z 1713 roku chorąży żytomierski Wentury Stanisław Chamski okazał zgromadzonej szlachcie chorągiew pocztu żytomierskiego, którą umieszczono w kościele ks. jezuitów. W 1724 roku biskup kijowski i czernihowski Samuel Ożga przenosi do Żytomierza katedrę biskupią. W tym roku Kazimierz Stecki, kasztelan kijowski, ufundował tu misję jezuicką, przy której istniały szkoły trzyklasowe. Biskup Andrzej Załuski założył przy tej szkole studia teologiczno-moralne. [36]

KOŚCIÓŁ KS. JEZUITÓW W ŻYTOMIERZU

Na sejmiku z 1729 roku szlachta postanowiła, ażeby miejsce ściągnienia pospolitego ruszenia województwa kijowskiego oznaczono pomiędzy powiatem żytomierskim i owruckim, pod Iskorością. Po śmierci Augusta II odbył się w Żytomierzu sejmik w 1733 roku, na którym obrano sędziów kapturowych. Odprawiono tu egzekwie za duszę króla, na których wygłosił mowę ks. Ignacy Olszewski, kanonik kijowski. W 1737 roku było w mieście znaczne trzęsienie ziemi. [37]

W 1745 roku biskup Ożga ufundował w Żytomierzu katedrę, którą poświęcił jego koadiutor Kajetan Ignacy Sołtyk, biskup emauski, dnia 7 lutego 1751 roku.

KATEDRA ŚW. ZOFII W ŻYTOMIERZU

Na sejmiku boni ordinis [dobrego porządku] 1750 roku postanowiono księgi grodzkie województwa przenieść z Żytomierza, gdzie były lokowane w cerkwi drewnianej, do Owrucza i pomieścić je w skarbcu murowanym kolegium jezuitów. Równocześnie szlachta kijowska postanowiła utworzyć milicję wojewódzką na obronę granic swoich od hajdamaków, zawsze je gwałcących. Komendę nad tą ustanowioną milicją alias żołnierzem ziemiańskim poruczono Czosnowskiemu, staroście ułanowskiemu, „jako mężowi biegłemu w sztuce rycerskiej”. Chorągwie tej milicji były rozlokowane w Chwastowie, Radomyślu i Iwankowie. Część tej milicji w 1754 roku została rozlokowana na konsystencję [kwaterowanie] zimową w starostwie żytomierskim, z wielką onego szkodą, przeto starosta wystąpił ze skargą do hetmana Branickiego, który polecił rotmistrzowi tejże milicji, aby w przeciągu trzech dni wyruszył ze starostwa żytomierskiego i przeniósł się na lokację, którą województwo kijowskie przeznaczyło swoim laudum. [38]

W roku 1761 Jan Kajetan Iliński funduje w Żytomierzu ks. bernardynów. Lustracja 1765 roku takie podaje szczegóły: „zamek na górze wysokiej, skalistej, nad Kamionką, palami przez większą połowę opalisadowany i wałem od miasta opasany; most przez fosę głęboką drewniany, w bramie kurdygarda [izba żołnierska], komórka dla inkarceratów [osadzonych] i wieża in fundo [na dnie] głęboka; na bramie wieża górna z drzewa; wewnątrz zamku budynek duży. Miasto na górze nad Kamionką i niedaleko rzeki Teterów zwanej, z jednej strony wał niewielki. Kościoły: katedra murowana, jezuitów murowany za pozwoleniem 1724 roku, bernardynów drewniany nowej fundacji na przedmieściu, za konsensem 1761 roku. Garnizon przez J. W. Jana Kajetana Ilińskiego, starostę, zrekrutowany, liczy osób z oficerami, gemejnami [szeregowcami], doboszami i fajframi [muzykanci grający na piszczałkach] 39. Na ten garnizon expens [wydatki] zł. 21 246 gr. 21. Dworków w mieście jest 24, chałup 120, od powinności wolnych 25, słobodzianów 6, żydów osiadłych 86. Rudni [kopalnia rudy] trzy, czwarta skasowana w Staniszówce; te rudnie niedługo już trwać mają, z przyczyny, że już rudy nie staje, z cudzych gruntów rudy na żelazo arendarze kupować muszą. Intrata [dochód] starostwa zł. 28 039 gr. 6, z tej detrunkuje się [odejmuje się] dla gubernatora, administratorów i leśniczych pensje roczne i ordynarie zł. 1826 gr. 3”.

KOŚCIÓŁ BERNARDYNÓW W ŻYTOMIERZU

Około tego czasu (1766 r.) biskup Józef Andrzej Załuski ufundował i uposażył siostry miłosierdzia, a uchwała sejmu 1768 roku wyrzekła: „fundacyą W. Kaziemierza Steckiego, kasztelana kijowskiego, w recessie sejmowym 1726 roku do aprobacyi pozostała dla kś. jezuitów jako nie tylko co do misyi, ale i co do szkół bardzo potrzebnych ad publicam utilitatem aprobujemy”. Zakład ten przetrwał aż do zniesienia zgromadzenia w 1773 roku.

Pierwszy kościół katolicki z klasztorem miał tu założyć około roku 1225 św. Jacek Odrowąż i osadzić przy nim dominikanów. Przywileje tego kościoła, nadane przez książąt ruskich, znajdowały się w Wilnie. Okolski [Szymon Okolski (1580-1653), dominikanin, teolog, historyk i heraldyk] powiada, że zburzony przez Tatarów pomiędzy rokiem 1648 a 1672, nie był na nowo odbudowany.

KLASZTOR SIÓSTR MIŁOSIERDZIA (SZARYTEK) W ŻYTOMIERZU

W 1768 roku konfederaci barscy zajęli Żytomierz. O tym zajęciu podaje ciekawe i jedyne szczegóły Serwacy Prus Suchorzewski w swoim „Echu odgłosem ukraińskich rzezi brzmiącem” [„Echo ukraińskiej rzezi”].

Najprzód palestra żytomierska przystąpiła do związku, do którego wciągnął ją Bohdanowicz, umyślnie w tym celu wysłany do Żytomierza przez generalicję. Na wezwanie tejże generalicji ściągnęły do Żytomierza i milicje nadworne ziemian, jako to Proskurów, Rościszewskich i in. Oboźny przyprowadził szlachtę i kozaków pańskich. Suchorzewski, autor relacji, daje się także namówić, wchodzi do związku i przysięga.

Gdy milicja Proskurów zdążała z Kornina do Żytomierza, spotkała w pobliżu Leszczyna podjazd dońców, wysłany do Żytomierza dla rozpędzenia sejmiku zwołanego przez Pawszę i Burzyńskiego. Konfederaci wpadli w zasadkę, dońcy przyparli ich do rudy. Zginął wtedy pułkownik Głowacki, dowódca milicji Rościszewskich, poległ i Sokołowski. Pomimo to walka zawiązała się na nowo w Leszczynie, dano ognia z armat, dońcy pierzchnęli, a gdy noc zapadła, konfederaci wyruszyli do Żytomierza. Tu zaczęto się naprędce fortyfikować, postawiono rogatki, puszkarza nie było, znalazł się Niemiec, który się podjął go zastąpić. Armata stanęła w zamku, druga u bernardynów, gdzie i wierni kozacy stanęli za palisadą, drudzy na wałach zamkowych. Dońcy otoczyli miasto, husarze wpadli od Staniszówki i uderzyli na klasztor bernardynów, lecz wierni kozacy ich odparli. Wtedy zapalili domy i przypuścili szturm do zamku. Puszkarz Niemiec razem dał ognia ze wszystkiej armaty, po czym padł trupem. Serbowie biorą armaty i ruszają na miasto. Palą się domy kapitulne i biskupie, katedra, kościół jezuicki, kramy. W kościele jezuickim zgorzał ks. Zrubicki. Lud jednak zdołał się zatyłkami powykradać z miasta.

OBRONA ŻYTOMIERZA PRZEZ KONFEDERATÓW BARSKICH, RYSUNEK JURIJA DUBININA

Tymczasem ujrzano poza miastem nadciągający jakoby tłum ludzi, który dońce wzięli za wojsko polskie, opuścili stanowisko i uszli w lasy do Owrucza i Narodycz. Nie było to jednak wojsko, tylko Burzyński z tłumem szlachty nadciągał na sejmik, ujrzawszy jednak zniszczenie miasta, zawrócił do domu. Niedobitki związkowych udały się do Baru.

Miasto zostało zupełnie spalone, tak że pozostały puste place. Po tym zniszczeniu lud rozbiegły zaczął wracać do swoich popielisk, ale zaledwie rozpoczął się krzątać około odbudowy swych domów, zaczął się szerzyć w tymże jeszcze roku głód. Bernardyni, których kościół nie zgorzał, karmili głodnych. Na domiar nieszczęścia wybuchła jeszcze po całym kraju morowa zaraza, która zdziesiątkowała ludność. Po tej zarazie Żytomierz przez lat kilkanaście dźwigał się z ruiny i odbudowywał. W roku 1772 odbyły się tu już sejmiki.

Akta grodzkie kijowskie, znajdujące się w Żytomierzu podczas pogorzeli miasta, ocalił Józef Polanowski, który je wyniósł z miasta i z nimi ukrywał się po lasach i odludnych miejscach. Zwrócone do Żytomierza około 1774 roku, zostały złożone tymczasowo w domu jezuitów suprymowanych.

Konstytucja sejmowa 1775 roku utworzyła dwie nowe kasztelanie: żytomierską i owrucką, naznaczając miejsce kasztelanowi żytomierskiemu po łukowskim, owruckiemu zaś po żytomierskim. [39] Kasztelanem żytomierskim mianowany został Onufry Bierzyński, starosta szawelski. Po zniesieniu jezuitów Komisja edukacyjna [Komisja Edukacji Narodowej] ustanowiła w Żytomierzu szkołę wydziałową, która w 1784 roku liczyła do 600 uczniów. W 1776 roku dozwolono zaprowadzić misję ruską i seminarium, wskutek czego założono fundamenty cerkwi. Zamiast uiszczania powinności, zobowiązali się mieszczanie w 1782 roku płacić staroście rocznie 4072 zł.

Stanisław August przywilejem z 1789 roku dozwolił na założenie w Żytomierzu apteki Janowi Danielowi Wadzlowi.

STANISŁAW AUGUST PONIATOWSKI

Lustracją z 1789 roku objęte są włości do starostwa należące: Staniszówka, Sielec alias Słoboda Zateterowska, Psyszcza, Albinówka, Pobitówka, Bohdanówka, Baraszówka, Sokołowa Góra, Ważków, Hazynka; dochód wynosi zł 39 351 gr 20.

„W gruncie starostwa ruda żelazna górna znajduje się w obfitości dostarczającej na rudnie i żelaza z niej miernej dobroci wychodzą. Pierwsza rudnia stara na Teterowie. Druga nad rzeką Leśną przy Baraszówce. Trzecia nowa na Kamionce, powyżej przedmieścia”.

Magistrat podał takowe zażalenia: „miasto mogłoby się znacznie dźwignąć i być pomocą Rzeczypospolitej, gdyby tylko Komisya skarbu koronnego raczyła z dobrotliwej łaski swojej zapobiedz nieustającej krzywdy, dla czego coraz to bardziej do upadku nachyla się z przyczyn następujących: jurydyka pojezuicka jest na wielkiej przeszkodzie dla miasta, ponieważ za teraźniejszego dzierżawcy nietylko propinacya założona, ale wszystkie rzemiosła i handel, t.j. rzeźnia, świece, chleb, dziegieć, smoły i inne rzeczy sprzedają, a żadnego podatku do miasta nie płacą. Niesie więc magistrat prośbę: aby ta jurydyka mogła być do miasta przywrócona, oświadcza, oraz płacić procent. Żydzi żadnych praw do siedzenia w mieście nie mieli i nie mają, nawet żadna rewizya ani prywatne inwentarze biercze bytności Żydów nie opisują; znać dopiero na początku wieku teraźniejszego naród żydowski zaczął pod protekcyą starostów osiadać. Lustr. z 1765 r. pierwszy raz Żydów zastawszy, zł. 1000 posiedzielszczyzny, czyli czynszu od nich, przeznaczyła. Bóżnicę między katedrą i kościołem pojezuickim, przy samym rynku, murować zaczęli, gdzie domów kilka umieścić by się mogło, a na to mieszczanie z boleścią patrzyć muszą. Czynszu płacą tylko 1000 zł. za stokilkadziesiąt domów, to i po zł. 10 nie wynosi, a mieszczanie po zł. 24 płacić muszą; cechy swoje ustanowili i t.d.”.

Żytomierz w 1768 roku miał 2500 domów. [40]

KATEDRA ŚW. ZOFII W ŻYTOMIERZU. WIDOK Z TYŁU, RYSUNEK JURIJA DUBININA

W 1792 roku odbywa się w Żytomierzu ostatni sejmik. Na mocy 2-go rozbioru Rzeczypospolitej w 1793 roku przyłączony zostaje do Rosji, początkowo jako miasto guberni izasławskiej (zasławskiej), która w 1795 roku rozpada się na dwa namiestnictwa: wołyńskie i podolskie. W skład namiestnictwa wołyńskiego weszło masto Zwiahel, przemianowane na Nowogród Wołyński, jako miasto gubernialne, i miasta powiatowe: Owrucz, Żytomierz, Radomyśl, Cudnów, Zasław, Łabuń (w którym przemieszkiwał i umarł namiestnik gen. Kreczetnikow), Ostróg, Równo, Łuck, Włodzimierz, Kowel i Dąbrowica. Cesarz Paweł I w 1796 roku przemianował namiestnictwa na gubernie. Z powodu braku odpowiedniego pomieszczenia w Zwiahelu zarząd guberni skoncentrowano czasowo w Żytomierzu, gdzie pozostał nadal po ostatecznym ustanowieniu składu guberni wołyńskiej w 1804 roku, przy czym Żytomierz przeznaczony został na miasto gubernialne. Okoliczność ta, a następnie przeprowadzenie szosy brzesko-kijowskiej wpłynęły na rozwój miasta.

W 1802 roku zgorzał zamek, rumowiska którego usunięto w czwartym dziesiątku b.w. [bieżącego wieku] przy urządzaniu ogrodu spacerowego na górze zamkowej, tak że dziś nie pozostało żadnego śladu starego zamku żytomierskiego.

W 1814 roku otwarta została w Żytomierzu loża masońska.

Gubernator cywilny i zarazem marszałek gubernialny Bartłomiej Giżycki (ur. 1826 r.) przyczynił się wielce do rozwoju miasta. Z jego inicjatywy założono tu teatr.

JÓZEF IGNACY KRASZEWSKI

Przez dłuższy czas przemieszkiwał w Żytomierzu Józef Ignacy Kraszewski, w domu własnym, przy ulicy Małej Berdyczowskiej i stąd przeniósł się na stały pobyt do Warszawy. Podczas przebywania w Żytomierzu Kraszewski położył wielkie zasługi przez podniesienie gimnazjum miejscowego, na honorowego kuratora którego został jednomyślnie wybrany, oraz dzielnie się przyłożył do podniesienia sceny polskiej w pięknym teatrzyku, wymurowanym w 1855 roku.

W Żytomierzu urodził się Hipolit Skimborowicz [(1815-1880), pisarz, publicysta, redaktor kilku czasopism i Kustosz Muzeum Starożytności Uniwersytetu Warszawskiego].

Józef Krzywicki, „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, t. 14, s. 904-911

Opisy miasta podali:
Pierogowskij (w: Wołyń. gub. wiedom., 1878 i 1880 r.)
Rafalskij (w: Wołyń, eparch. wied., 1887 r., nr 1 i 2, niedokończony z powodu śmierci autora)
„Kłosy” (nr 988 z 1884 r.)
„Tygodnik Ilustrowany” (1862 r., s. 72, 1863 r., s. 334-410, t. IX, s. 224, t. XI, s. 68, t. XIII, 148, 173, t. XVI, s. 54);
„Tygodnik Powszechny” (nr 38 z 1883 r.).

Tekst został znaleziony w wielotomowej pracy polskiego encyklopedysty Józefa Krzywickiego, został przepisany i opublikowany przestrzeni internetowej przez Polskie Centrum Medialne „JAGIELLONIA” (PAMIĘĆ HISTORYCZNA). Obrazy żytomierskiego malarza Jurija Dubinina, wykonane są na zamówienie Polskiego Centrum Medialnego „Jagiellonia”, wszystkie prawa zastrzeżone, kopiowanie i rozpowszechnianie obrazów jest zabronione.

Bibliografia, przypisy

1. „Żytomirskij mogilnik”, Żytomierz 1888
2. „Kiewlanin”, 1879, Nr 851
3. Paweł Józef Szafarzyk, „Słowiańskie starożytności”, tłum. Hieronim Napoleon Bońkowski, t. II, s. 181
4. Ignacy Daniłowicz, „Skarbiec diplomatów papiezkich, cesarskich, krolewskich, książęcych”, t. I, s. 331
5. Łukasz Gołębiowski, „Dzieje Polski za Władysława Jagiełły i Władysława III-go”, t. I, s. 335
6. „Danzigs Handelund Gewerbegeschichte”, Lipsk, 1858, s. 175
7. Sienkiewicz, Skarbu.
8. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, cz. VII, t. 2, s. 75
9. Aleksander Walerian Jabłonowski, „Rewizya zamków ziemi wołyńskiej w połowie XVI wieku”
10. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, cz. VII, t. 1, s. 135
11. Ibid. cz. VI, t. 1, s. 2-3
12. Adam Boniecki, „Poczet rodów w Wielkiem Księstwie Litewskiem w XV i XVI wieku”
13. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, cz. VII, t. 2, s. 10;
14. Aleksander Walerian Jabłonowski, „Rewizya zamków ziemi wołyńskiej w połowie XVI wieku”
15. Volumina Legum, t. II, s. 159-160
16. Aleksander Walerian Jabłonowski, „Ziemie ruskie. Ukraina (Kijów-Bracław)”, t. I, s. 13, 33
17. Aleksander Walerian Jabłonowski, „Ziemie ruskie. Ukraina (Kijów-Bracław)”, t. I, s. 25
18. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, cz. VII, t. 1, s.335
19. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, cz. VII, t. 1, s. 41
20. Lustracja z 1622 roku; Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, cz. VII, t. 1, s. 335
21. Aleksander Walerian Jabłonowski, „Lustracye królewszczyzn ziem ruskich Wołynia, Podola i Ukrainy z pierwszej połowy XVII wieku”, s. 78-9
22. Opis akt., Nr 13, s. 58
23. Aleksander Walerian Jabłonowski, „Lustracye królewszczyzn ziem ruskich Wołynia, Podola i Ukrainy z pierwszej połowy XVII wieku”, s. 118
24. Opis akt., Nr 17, s. 22
25. Joachim Jerlicz, „Latopisiec albo kroniczka”, t. I, s. 110
26. Opis akt., Nr 19, s. 36
27. Laudum sejmowe, w: Pamiat. Kijów. Kom., t. II, cz. 3, s. 43
28. Pamiat. Wrem. Kom., t. II, cz. 3, s. 53
29. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, t. I, cz. 2, s. 426
30. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, t. I, cz. 2, s. 420
31. Joachim Jerlicz, „Latopisiec albo kroniczka”, t. I, s. 141
32. Ibid., s. 141
33. Pamiat. Wrem. Kom., t. III, s. 224
34. „Atheneum”, t. III, s. 9
35. Opis akt., Nr 27, s. 7
36. Józef Łukaszewicz, „Historya szkół w Koronie i w Wielkiem Księstwie Litewskiem od najdawniejszych czasów aż do roku 1794”, t. IV, s. 195
37. Karol Nepomucen Orłowski, „Defensa biskupstwa y dyecezyi kiiowskiey”
38. Archiwum Rosji Południowo-Zachodniej, cz. 3, s. 879
39. Volumina Legum, t. VIII, s. 112
40. Tadeusz Korzon, „Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta (1764-1794) badania historyczne ze stanowiska ekonomicznego i administracyjnego”, t. I, s. 275